Bitwa pod Obertynem 22 VIII 1531

bitwa pod Obertynem

Bitwa pod Obertynem stoczona została 22 sierpnia w 1531 roku. Na polu bitwy pod wioską Obertyn naprzeciwko oddziałom wojska polskiego którym dowodził hetman wielki koronny Jan Amor Tarnowski stanęła armia Hospodarstwa Mołdawskiego których dowódcą był Piotr Raresz.

przyczyny nawiązania walki

- Co doprowadziło do takiego wydarzenia jakim była bitwa pod Obertynem?
Ziemie Hospodarstwa Mołdawskiego przez długi czas były w granicach Królestwa Polskiego jako lenno polskiego króla. Hospodarstwo Mołdawskie zostało utracone na rzecz Imperium Osmańskiego w XV wieku. Jan Olbracht roku wybrał się na wyprawę by odzyskać ziemię i przywrócić im stosunek lenna Polski. Niestety Jan Olbracht nie zdołał odzyskać utraconego regionu, jego wyprawa zwana bukowińską została zakończona przegraną. Polska w 1499 roku musiała pogodzić się z faktem utracenia tych ziem.

Stefan III Wielki w 1503 roku przekroczył ze swoją armią granice Królestwa Polskiego. Wkroczył na teren z pretensjami, roszcząc sobie prawo własności do zajętego przez jego wojska regionu Pokucia. Około siedmiu lat po tym wydarzeniu Jagiellonowie zdołali odzyskać pograniczne ziemię które na powrót stały się prawnie częścią wielkiego Królestwa Polski. Potwierdzeniem oddania na własność przez armie muzłumanów jest dokument o zawarciu pokoju pod którym podpis złożył król Polski Zygmunt I Stary wraz z dowódcą sił Mołdawskich Bogdanem III Ślepym. W dokumencie zawarte zostały postanowienia o oddaniu Polsce ziem zagrabionych w zamian Mołdawianie otrzymali gwarancję niezależności od Królestwa Polski.

Dla Mołdawian był to trudny czas po wyniszczających wojnach prowadzonych z Polakami ich armia była spustoszona przez krwawe starcia do których sami doprowadzili zagrabiając ziemie Polski. Fakt ten że byli zmęczeni fizycznie wraz z tym przyszedł kryzys wiary w powodzenie zabrania i utrzymania okupowanych terenów przed naporem nieustraszonych oddziałów Polski w tym także husarii. Do tego Mołdawianie  pozostawieni bez możliwości odmowy zmuszeni byli uznać jako zwierzchnika dla swojego państwa Turcję zwierzchnictwo i zgodzić się wypłacać "pokaźny haracz".

Mołdawianie wkroczyli do Polski 3 grudnia 1530 roku. Idąc dalej za ciosem w następnym dniu padła pierwsza Polska twierdza w Śniatyniu w której akurat schronili się pobrzeźnicy. Na wieść o zbliżającej się wielkiej armii Mołdawskiej pobrzeźnicy postanowili schronić się właśnie w Śniatyniu. Twierdza ta miała o tyle strategiczne znaczenie w tej wojnie że po jej zdobyciu Raresz z wojskiem miał przed sobą otwartą drogę w oddalonych od granicy terenów Pokucia. Kolejny dzień przyniósł Mołdawianom kolejną wygraną doprowadzając tym razem do straty Kołomyja. Jedyną miejscowością która stawiała opór agresorowi był Gwoździec.

zanim nastała - bitwa pod Obertynem -

W trakcie zgromadzenia sejmu walnego w Piotrkowie król Polski Zygmunt I dowiedział się o ataku mołdawskim na granice królestwa. Pomoc w postaci pierwszego oddziału do wyparcia wroga wyruszyła na wschód 12 grudnia tego samego roku. Dowódcą oddelegowanego do natarcia na wroga był hetman polny koronny Jan Koła z Dalejowa. Otrzymał on pod swoje dowództwo nie wielkie siły bo prowadził za soba niecałe 1500 zbrojnych składających się z 11 chorągwi. Z wielokrotnie liczniejszą armią stanął do bitwy pod Chocimiem podczas której poniósł ogromną porażkę. Porażka hetmana polnego Jana Koła skłoniła króla i jego doradców do przygotowania tym razem większej armii która wyruszy ratować ziemię Polski.

W Polsce fakt potrzeby zbudowania jak najszybciej gotowej do walki armii zmusił króla do zebrania szlachty Polski i uświadomienia w jakiej sytuacji jesteśmy a co się stanie jeśli szybko nie zaczniemy odpierać agresora. Podczas negocjacji które trwały bardzo długo udało się namówić szlachtę na nałożenie jej dodatkowego podatku na czas konfliktu u zbudowania armii. Wpływy rzecz jasna od możnej szlachty kochającej ojczyznę gotowych za Nią oddać wszystko miały doprowadziły do błyskawicznej organizacji i budowy armii do walki z wrogiem.

W kwietniu następnego roku postanowiono spróbować dyplomacji i w takiej właśnie misji do Stambułu wysłany został Jan Osiecki w celu poznania stanowiska w tej kwestii najwyższego dowódcy Osmańskiego sułtana Sulejmana Wspaniałego. Jan Osiecki wracał do Polski wracał i dobrą wiadomością jaką usłyszał od Sułtana. Sulejman Wspaniały oświadczył mu że całkowicie odcina się od jakichkolwiek działań Petryły, zaznaczając jednak iż to on posiada niezbywalne prawo do ziem niedawno lenny Polski. Przekaz był jasny Polska może odebrać na powrót Mołdawianom Pokucie ale o Hospodarstwie Mołdawskim najlepiej jak zapomni.

22.08.1531 około 9:00
rozpoczęła się bitwa pod Obertynem!

Armia wroga w godzinach porannych około dziewiątej znalazła się w niedalekiej odległości od wojsk polskich, Mołdawianie pokazali swoją obecność puszczając z dymem całą wioskę Obertyn. Polacy gdy ujrzeli ten widok ustawili swoje działa i rozpoczęli artyleryjski ostrzał. Niezłomni Polacy zdołali pojmać żołnierza armii mołdawskiej oddając go hetmanowi. Jeniec przesłuchiwany przez dowódce powiedział:

- "jak Wam życie miłe uciekajcie! Tam stoi przed Wami cała potężna armia dowodzi jej Raresz".

Natychmiast wezwano dowódców poszczególnych oddziałów na naradę w której oznajmił wszystkim jaka jest sytuacja. Rotmistrzowie trochę przerazili się gdy usłyszeli jak wielkie wojsko posiada nieprzyjaciel, niektórzy bardzo namawiali hetmana na odwrót i zebranie większych sił. Hetman Tarnowski odpowiedział:

- "Tutaj pobiję nieprzyjaciela albo mężnie zginę, taki wybór waść Panowie mamy".
następnie do wszystkich przemową która jak recenzują Polscy przodkowie wyparła strach, panikę a otwarła umysł i serce które z miłości do Polski zrobi dla niej jeśli trzeba więcej niż wszystko. do nich wymowę.

I faza bitwy

Nieprzyjaciel licząc że zdoła sprowokować wojska hetmana do opuszczenia obozu i ataku na wojska Raresza tak by bitwa pod Obertynem odbyła się na otwartej przestrzeni. Dowódca wojsk polskich nie dał się nabrać na naiwną prowokacje. Tarnowski rozkazał starszemu nad armatami, dowódcy artylerii polowej Janowi Staszkowskiemu powitać wroga atakiem artyleryjskim. Dowódca artylerii rozpoczął atak , jego ostrzał armatni na armię najeźdźcy przyczynił się do zadania im pierwszych znacznych strat.

Mołdawianie niebawem przyprowadzili swoje działa armatnie których atakiem dowodził ksiądz katolicki pochodzący z Siedmiogrodu. Właśnie tak oto bitwa pod Obertynem rozpoczęła się od wzajemnego ostrzału artyleryjskiego. Wielogodzinny ostrzał salw armat Raresza wycelowany w oddziały Tarnowskiego przebywające we własnym obozie zadał oddziałom Polski dosyć poważne straty. Hetman wielki koronny nie złamał się i nieustannie wyczekiwał ruchu przeciwników.

I faza - wymiana ognia

Tarnowski był człowiekiem obdarowanym przez los wielkim spokojem i odwagą. Podczas stałego bombardowania kulami oddziałów hetmana, Tarnowski spacerował spokojnie po obozie. Dowódca podchodził do żołnierzy przerażonych wizją tak ciężkiej bitwy jaka ich czeka uspokajając ich i motywując wszczepiając w swoich ludzi wiarę we własną siłę i zwycięstwo oręża polskiego. Był to kolejny dowód zachowania zimnej krwi przez wodza w sytuacji w której większość na co dzień niezłomnych, nieustraszonych traciła wiarę i opuszczała ich odwaga. W momencie gdy ostrzał zbliżał się ku końcowi w rozmawiającego z Tarnowskim piechura uderzyła kula armatnia która nawet nie zraniła hetmana.

II faza - bitwa pod Obertynem

Dowódca wojsk nieprzyjaciela Raresz obawiał się że oddziały Tarnowskiego wykorzystają osłonę nocy pod którą przedrą się przez gęstą puszczę co znaczenie pogorszyło by pozycje w jakiej znalazłyby się wojska hospodarstwa mołdawskiego. Wydał więc rozkazy ominięcia obozu polskiego w celu okrążenia ich i zajęcia pozycji po drugiej stronie za lasem. Hetman koronny zauważył i domyślił się jakie manewry taktyczne obrał dla swoich wojsk Raresz, wpadł mu do głowy pomysł by wykorzystać sytuację i sprowokować wroga. Wydał rozkaz dla 850-ciu piechurów uzbrojonych w rusznice do uformowania szyku i opuszczenia obozu tylną bramą.

Wojsko Mołdawskie zdecydowało się przeprowadzić szarżę w sile trzech tysięcy żołnierzy lekkiej jazdy, miał nadzieję że zdoła mu się rozbić pięciokrotnie mniej liczny oddział polskiej piechoty. Piechurzy byli doświadczonymi żołnierzami zaprawionymi w wielkich nieustannych bojach dzięki czemu zachowali spokój i wyczekali na konną szarżę Mołdawian. Zachowując odpowiedni szyk piechota z Polski wyczekała aż jazda lekka Raresza zbliży się na minimalną odległość. Gdy odległość szarżujących Mołdawian zbliżył się na niewielką odległość piechurzy rozpoczęli ostrzał trafiając wieloma pociskami we wroga przez co hospodarstwo doznało bardzo poważnych strat po których zadaniu przeciwnikowi piechurzy wrócili na teren obozu wojska polskiego.

FORMACJE. II faza - bitwa pod Obertynem

Petryła, jeden z dowódców armii mołdawskiej zinterpretował ten ruch jako starania hetmana o utorowanie awaryjnego drogi do wycofania się jego wojsk. Po chwili zdecydowano wysłać następne chorągwie hospodarstwa by nie dopuścić do możliwości wycofania się wojsk Tarnowskiego. Hetman kolejny raz wspaniale zrozumiał myśli wroga i błyskawicznie odpowiedział na atak wroga. Tarnowski wydał rozkazy trzem dowódcom hufca walnego (Andrzej Trojanowski, Stanisław Balicki, Janusz Święcicki) natychmiastowego opuszczenia obozu tylną bramą i uderzenia na Mołdawian.

Balicki poprowadził przodem swoje oddziały z siłą siedmiuset koni. Na czele ataku ustawione zostały oddziały kopijników za nimi znajdowały się oddziały husarskie po których w trzeciej linii do ataku ustawiono konnicę strzelecką. Husarze przeprowadzili manewr zagęszczenia pierwszej linii ataku wsuwając swe długie kopie między oddziały kopijników które prowadził szarżę. Husarze początkowo narzucili wolne tempo ataku by będąc w bliskiej odległości kilkudziesięciu metrów od wroga przejść w tak zwany cwał. Z trzeciej linii trwał ciągły ostrzał łuczników na koniach posyłających strzały nad głowami husarzy i kopijników w ilości co najmniej dziesięciu strzał na minutę. Wojska mołdawskie nie pozostawały obojętne i również ostrzeliwały z łuków pędzące oddziały Polaków. Żołnierze Tarnowskiego byli wspaniale przygotowani mając na sobie pełne zbroje, dodatkowo osłaniając też konie metalowymi płytami, przez co strzały wycelowane w szarżujące wojsko hetmana nie uczynił praktycznie żadnych strat.

II faza - szarże

W końcu Polacy wbili się w ogromną siłą w oddziały mołdawskie ustawione w szyku. Pierwsza szarża doprowadziła do zmiażdżenia pierwszej linii wroga która została całkowicie rozjechana, konnica hetmana krusząc podczas ataku większość kopii wyciągnęła miecze bądź wczesne szable przechodząc do walki bliskiego kontaktu. Do walczących wręcz pierwszych dwóch linii ataku dołączyli także strzelcy z trzeciej linii. Hospodarstwo Mołdawskie nie było dobrze przygotowane do walki z Polakami, posiadali słabe wyszkolenie i doświadczenie. Ważnym ułatwieniem było to że konie pozbawione były zbroi ochronnej przez co oddziały polskie zadawały szybko wielkie straty armii Raresza.

Armia Mołdawian była bardzo duża, kilkukrotnie liczniejsza od naszej co pozwalało im sprawnie i szybko poległych żołnierzy zastąpić następnymi wojownikami. Niemoc hufca Balickiego w złamaniu linii o wiele większej armii wroga skłoniła go do wycofania się z oddziałami. Oddziały wycofujące się pod okiem Balickiego natychmiast zastąpione zostały oddziałami hufców Janusza Święcickiego, Hipolita Młodeckiego oraz Andrzeja Trojanowskiego. Wiele większa siła rażenia tych oddziałów nie dała rady również przebić się przez mołdawskie wojsko. Manewr powrotu na pole bitwy zastosował Balicki wspierany przez hufca posiłkowego któremu dowodził strażnik polny Mikołaj Sieniawski. Mimo posłania wielkich oddziałów z wojska hetmana po trzykrotnej szarży nie udało się zaplanowane złamanie szyku Mołdawian.

III faza bitwa pod Obertynem

Dowódca Hospodarstwa, Raresz był przekonany że Polacy przeprowadzają szarżę kontynuując plan wyznaczenia sobie drogi odwrotu. W tej sytuacji (jego interpretacja) postanowił wydać rozkaz wszystkim swoim oddziałom do odcięcia Polakom drogi na Chocimierz. Tarnowski specjalnie sprowokował Mołdawian czekając na taki ruch przeciwnika. W zasięgu wzroku hetmana Tarnowskiego siły nieprzyjaciela toczyły przewlekłą walkę w północno-wschodnich granicach obozu wojsk polskich. Cały huf czelny Tarnowski posłał przez przednią bramę dodatkowo wzmacniając go hufcami posiłkowymi które miały za zadanie uderzyć na prawe skrzydło armii mołdawskiej.

Pierwsze uderzenie przeprowadził Mikołaj Iskrzycki ze swoją rotą strzelców. Strzały z łuków spadały na wroga niczym deszcz pocisków. Po intensywnym ostrzale oddział Iskrzyckiego podzielił się na dwie części rozbijając się na boki po to by zrobić w środku miejsce szarżującym oddziałom kopijników i husarzów. W tym samym czasie artyleria rozpoczęła w taborze ostrzał wojsk przeciwnika. Zdezorientowani i zaskoczeni Mołdawianie rozsypali się kompletnie. Na pełnej szybkości pędzący za nimi Polacy wyprzedzili ich docierając do szlaku drogowego prowadzącego do Obertyna. Dzięki temu manewrowi oddziały polskie zdołały przeciąć drogę ucieczki w kierunku w którym poruszał się nieprzyjaciel.

POGROM. III faza bitwa pod Obertynem

Strzelcy konni wraz z rotami husarskimi zmiażdżyły doszczętnie porozdzielaną na uciekające grupki armię mołdawską. W popłochu i chęci ratowania własnego życia żołnierze mołdawscy pozostawili niepilnowaną całą swoją artylerię do której dopadł przejmując ją rotmistrz Aleksander Sieniawski. Jazda mołdawska widząc że armaty zostały przejęte przez Polaków szybko próbowali atakiem odebrać przejęte działa Polakom. Hetman Tarnowski tym razem też wykazał się kunsztem przywódczym, wysłał natychmiast oddział piechoty do ochrony zajętych dział armatnich dzięki czemu jazda mołdawska nie zdołała odbić na powrót swych armat.

Przejęte działa zostały szybko skierowane w stronę centrum resztek armii Raresza ostrzeliwując ją salwami kul armatnich. Sytuacja Hospodarstwa Mołdawskiego była dramatyczna dlatego na sygnał cześnika dworu hospodara Popescula zdziesiątkowane prawe skrzydło ich armii skierowało się do ucieczki. Lewe skrzydło armii mołdawskiej pozostało na placu bitwy pod Obertynem z każdą chwilą opadając z sił i tracąc wielu ludzi. Środek armii Raresza widział słabnące skrzydło lewe jak ulega całkowitej rozsypce. Armia Hospodarstwa wpadła w wielki popłoch co przerodziło się w szaleńczą panikę. Mniej więcej po południu o godzinie 14:00 bitwa została rozstrzygnięta. Raresz zdołał uciec na teren Imperium Osmańskiego, gdzie Polacy nie mogli wkroczyć by nie sprowokować wojny z wielkim Wezyrem.

podsumowanie strat bitwa pod Obertynem

Bitwa trwająca około pięciu godzin (9-14) rozstrzygnięta została jako wielkie zwycięstwo wielokrotnie mniejszych oddziałów Polski. W Polskich oddziałach w porównaniu do przeciwnika straty były niewiarygodnie małe. Bitwa pod Obertynem pochłonęła życie 256 żołnierzy walczących o obronę kraju oraz wielu z Polaków było po tej bitwie rannych bardziej lub też zdecydowanie mniej poranionych.

Straty jakie poniosła prawie dwudziestotysięczna armia mołdawska były ogromne, szacuje się że zginęło w walce 7746 żołnierzy z Hospodarstwa, dodatkowo około tysiąca Mołdawian zostało pojmanych jako jeńców. Wśród wziętych przez Polaków do niewoli były bardzo wysoko postawione rangą osobowości w rozbitej armii Hospodarstwa.
Spośród jeńców wyróżnić możemy takie osoby jak: kanclerz mołdawski Teodor, Popescula (cześnik dworu hospodarstwa), siedem osób wchodzących w skład rady bojarskiej dodatkowo osiemnastu bojarów którzy byli równie znaczącymi dowódcami co bojarzy zaliczani do składu rady. Oprócz zdobytych jeńców Polacy zdobyli między innymi: obóz mołdawski (całkowicie), trzy chorągwie Hospodarstwa, gigantyczną armatę podarowaną Rareszowi przez sułtana Imperium Osmańskiego oraz pięćdziesiąt standardowych armat w które wyposażona była armia Raresza.

 

zobacz też:

Leave a Comment