Sanktuarium św. Idziego w Mikorzynie

Sanktuarium świętego Idziego w Mikorzynie 

W miejscu, gdzie dzisiaj jest Mikorzyn i wznosi się piękne sanktuarium świętego Idziego kiedyś, stała tylko karczma w samym środku puszczy, między bagnami. Obok niej był gościniec.

 

 

Pewnego razu jechał nim wóz wyładowany beczkami soli. Pod tym ciężarem koła zapadły się w grząski grunt i wóz utknął na dobre. Widząc, że sytuacja jest beznadziejna woźnica zaczął się modlić o pomoc do samego pana Boga. Wiele godzin spędził na modlitwie, próbował wytrwale błagać lecz nie mając już nadziei że ktoś będzie tu szedł. Jego wiara w Boga była godna i niezłomna, mimo że nie liczył że Pan go wysłucha i pomoże to klęcząc nie ustawał w modlitwie. Chociaż myślami nie był cały oddany modłom, bo musiał poszukiwać zaradzenia trudnej sytuacji w jakiej niewątpliwie się znalazł…

Wysłannik Boga – święty Idzi

Wtem usłyszał jakby ktoś utykał podpierając się kijem. Obróciwszy się nie wierzył własnym oczom, nie umiał myśli zebrać był przeogromnie szczęśliwy. Chociaż wiedział że starzec nie wiele ma już sił by podołać i uratować go z opresji, cieszył się że może kogokolwiek jeszcze usłyszeć, porozmawiać i wysłuchać. Mimo wszystko miał ochotę upaść na kolana przed wędrowcem i błagać o pomoc wszystkimi siłami, lecz nie wypadało mu tak się zachować, bo byłoby, albo mogło być odebrane jako przejaw ignorancji i braku szacunku, wtem znów zapanował nad emocjami i kolejny raz zaskoczony był starcem bardziej niż tą sytuacją w której się tu znalazł.

Rozmowa: 

Czego pragniesz?zapytał pustelnik

Nieco zalękniony woźnica zawołał wskazując na unieruchomiony wóz
Pomóż mi, ratuj! – na kolanach skamle nieszczęśnik

Pan mnie do Ciebie wysłał, pomogę Ci więc, ale musisz podziekować Panu. Słuchaj więc, tu, na tym miejscu, wystawisz kaplicę noszącą moje imię, wyjedziesz stąd bez kłopotuobiecał pustelnik.

A jakież to imię?zapytał woźnica.

Wtedy usłyszał:
Jam jest Idzi, sługa Boży posłany tobie na ratunek. 

Pomoc za spełnienie obietnicy

Woźnica natychmiast obiecał spełnić życzenie świętego, po czym bez trudu pojechał dalej myśląc jak zabrać się do budowy sanktuarium św. Idziego. Dotarłszy do karczmy, zostawił w niej dwie beczki z solą, by odciążyć wóz. Gdy po jakimś czasie wrócił po owe beczki, znalazł w nich nie sól, lecz… pieniądze. Natychmiast poszukał cieśli i polecił mu wybudować obiecaną kaplicę, dokładnie w tym miejscu, gdzie widział świętego Idziego. Później stanął tam kościół z drewna modrzewiowego.

Oficjalna strona www sanktuarium św. Idziego

Wirtualny spacer po sanktuarium

Widok z kamery online w sanktuarium

  • Pałac w Mosznej

    Pałac w Mosznej Pałac w Mosznej, zwany przez niektórych zamkiem, za pewne ze względu na swoje aktualne rozmiary. Środkowa część zabudowań […]

  • Święty Wojciech Adalbert Święty Wojciech Adalbert

    Św Wojciech Adalbert Urodził się około 956 roku jako Wojciech. Po śmierci jest to Święty Wojciech Adalbert, patron Polski. Znany […]

  • Legenda o smoku w wielkopolsce

    Opowieść z południowych kresów wielkopolski Jest pewna legenda o smoku który nadał nazwy kilku miejscowością a więc, Bardzo dawno temu, przed […]

  • Dworzec kolejowy w Kępnie (PKP) Dworzec kolejowy w Kępnie. PKP

    Dworzec kolejowy w Kępnie Dworzec kolejowy w Kępnie